Plan widoczności na 30 dni bez spiny i codziennego wymyślania

Plan widoczności nie musi oznaczać codziennego publikowania. Ma oznaczać, że wiesz, co chcesz powiedzieć i po co.

Największe zmęczenie w komunikacji często nie bierze się z samego pisania. Bierze się z decyzji podejmowanej od zera: co dziś wrzucić, czy to ma sens, czy to sprzeda, czy ktoś to zobaczy.

Dlatego prosty plan na 30 dni może dać więcej spokoju niż kolejna lista trendów.

Wybierz cztery filary

Na przykład: edukacja o praktyce, zaufanie do Ciebie, konkretna oferta i kulisy pracy. Każdy tydzień może dotykać wszystkich czterech obszarów. Dzięki temu nie publikujesz ciągle tego samego i nie uciekasz od sprzedaży.

Filar nie jest tematem posta. Jest półką, z której bierzesz pomysły.

Ustal prosty rytm

Możesz publikować trzy razy w tygodniu: jeden post rozpoznający problem, jeden budujący zaufanie i jeden zapraszający do oferty. Do tego krótkie relacje z zajęć, procesu albo przygotowań.

Jeśli trzy razy w tygodniu to za dużo, zacznij od dwóch. Regularność, którą utrzymasz przez trzy miesiące, jest lepsza niż intensywny tydzień i cisza.

Nie planuj tylko edukacji

Nauczycielki jogi często mają dużo wartościowych treści, ale za mało zaproszeń. Widoczność ma prowadzić do spotkania: zajęć, warsztatu, konsultacji, newslettera, rozmowy. Jeśli plan nie zawiera sprzedaży, będzie budował uwagę, ale niekoniecznie biznes.

Plan bez spiny jest konkretny: kilka tematów, prosty rytm, miejsce na powtórzenia i jasne zaproszenia. Nie musisz mówić codziennie. Musisz mówić tak, żeby właściwe osoby wiedziały, co mogą zrobić dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię zainteresować