Joga dla seniorów i joga na krześle: jak pisać o dostępności bez protekcjonalnego tonu

Joga dla seniorów wymaga bardzo uważnego języka. Łatwo niechcący zabrzmieć protekcjonalnie: spokojniutko, powolutku, dla naszych kochanych seniorów. A przecież mówimy do dorosłych ludzi, nie do dzieci.

Dostępność nie polega na infantylizacji. Polega na takim zaprojektowaniu praktyki, żeby osoba mogła wejść w ruch bez wstydu, z poczuciem sprawczości i bezpieczeństwa.

Zajęcia dla seniorów, osób mniej mobilnych albo joga na krześle mają duży potencjał, bo wiele osób nie widzi siebie w klasycznych zdjęciach jogi. Komunikacja musi więc poszerzać obraz praktyki.

Dla kogo joga dla seniorów ma sens

Ma sens dla osób starszych, po przerwie, z ograniczoną mobilnością, z obawą przed matą albo dla tych, które chcą łagodnego ruchu bez schodzenia na podłogę.

Nie opisuj tych zajęć jak gorszej wersji jogi. Krzesło nie jest porażką. Jest narzędziem, które daje dostęp.

  • praktyka z krzesłem lub przy krześle
  • mniej przejść na podłogę
  • jasne tempo
  • szacunek do samodzielności uczestników

Jak o tym mówić bez zamieszania

Dobry opis mówi: „praktyka dostępna dla osób, które chcą ruszać się łagodnie, z podparciem i bez konieczności schodzenia na matę”.

Największy problem z nazwami stylów jogi polega na tym, że dla nauczycielki są oczywiste, a dla osoby z zewnątrz często brzmią jak hasła z innego świata. Ktoś nie zawsze wie, czy hatha jest spokojna, czy trudna. Nie wie, czy vinyasa oznacza kondycję, czy choreografię. Nie wie, czy yin jest „łatwy”, skoro prawie się nie rusza. Dlatego opis stylu powinien tłumaczyć doświadczenie, nie tylko tradycję.

Co powinno znaleźć się w opisie zajęć

W opisie warto podać szczegóły: czy trzeba przynieść matę, czy są krzesła, czy sala ma schody, ile trwa praktyka i czy można odpoczywać w trakcie.

  • dostępność sali
  • czy praktyka jest na krześle, przy krześle czy na macie
  • tempo i poziom
  • co zabrać i czego nie trzeba umieć

To nie odbiera głębi praktyce. Przeciwnie: pomaga osobie wejść do sali z mniejszym napięciem. A kiedy napięcie jest mniejsze, łatwiej słuchać ciała, pytać, wybierać warianty i zostać na dłużej.

Przykład komunikatu

„To zajęcia dla osób, które chcą zadbać o ruch, oddech i równowagę w spokojnym tempie. Korzystamy z krzeseł i wariantów, więc nie trzeba schodzić na podłogę ani mieć wcześniejszego doświadczenia”.

Błąd, który często psuje sprzedaż

Błąd to komunikacja pełna zdrobnień albo tonu „dla osób, które już niewiele mogą”. Taki język odbiera godność i zniechęca ludzi, którzy chcą czuć się sprawczy.

W marketingu jogi nie chodzi o to, żeby każdy styl brzmiał atrakcyjnie dla wszystkich. Chodzi o to, żeby właściwa osoba rozpoznała właściwe zajęcia. Czasem dobry opis przyciąga mniej osób, ale lepsze osoby: takie, które rozumieją tempo, akceptują poziom i nie przychodzą z oczekiwaniem czegoś zupełnie innego.

Jak wdrożyć to w studiu albo na swojej stronie

  • Przejrzyj opis pod kątem zdrobnień i protekcjonalnego tonu.
  • Dodaj konkret o krzesłach, schodach i matach.
  • Pokaż sprawczość, nie słabość.
  • Zadbaj o zdjęcie, które nie udaje klasycznej praktyki na macie.

Warto tu wrócić do tekstu o komunikacji do osób wracających po przerwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię zainteresować