Ile powinny kosztować Twoje zajęcia jogi? Zacznij od liczb, nie od wstydu

Cena zajęć jogi nie powinna powstawać z porównywania się i lekkiego wstydu. Powinna wynikać z liczb.

Wiele nauczycielek zaczyna od pytania: ile wypada wziąć? Potem sprawdza cenniki innych osób, odejmuje trochę, żeby nie było „za drogo”, i liczy, że przy większej liczbie uczestników jakoś się zepnie.

To jest prosty sposób na cennik, który wygląda miło dla klienta, ale nie zawsze utrzymuje biznes. A jeśli biznes nie utrzymuje Ciebie, bardzo trudno prowadzić go spokojnie.

Zacznij od kosztów, nie od rynku

Rynek jest ważny, ale nie może być pierwszym kalkulatorem. Najpierw policz koszty: wynajem sali, księgowość, system zapisów, marketing, podatki, sprzęt, dojazdy, szkolenia, czas przygotowania i czas obsługi po zajęciach.

Jeśli liczysz tylko godzinę na macie, pomijasz dużą część pracy. Zajęcia trwają 75 minut, ale oferta, komunikacja, zapisy, wiadomości i odpowiedzialność nie mieszczą się w tych 75 minutach.

Policz minimalną opłacalność

Weź jedną grupę i sprawdź: ile osób musi przyjść, żeby zajęcia nie dokładały do biznesu? Ile osób daje sensowny zysk? Jaka cena sprawia, że nie prowadzisz zajęć tylko po to, żeby sala nie była pusta?

Te liczby nie są po to, żeby odebrać magię praktyce. Są po to, żeby praktyka mogła istnieć dłużej niż Twoje pokłady cierpliwości.

Cena mówi też o granicach

Zbyt niska cena często wymusza większą liczbę osób, więcej terminów, więcej promocji i mniej przestrzeni na regenerację. Wtedy cennik nie jest tylko tabelą. Staje się decyzją o Twoim rytmie pracy.

Nie musisz mieć najwyższych cen w mieście. Ale potrzebujesz ceny, która nie wymaga od Ciebie ciągłego nadrabiania energią tego, czego nie pokrywa model biznesowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię zainteresować