Regeneracja często przegrywa nie dlatego, że ludzie jej nie potrzebują.
Przegrywa, bo brzmi zbyt miękko. Jak coś miłego, opcjonalnego, na kiedyś. Tymczasem ciało wielu osób jedzie na rezerwie i nie potrzebuje kolejnego intensywnego bodźca.
Jeśli opis praktyki regeneracyjnej mówi tylko „odpoczniesz i zrelaksujesz się”, to może być za słabe. Nazwij napięcie: szczęka, kark, brzuch, płytki oddech, ciało po tygodniu w gotowości.
Potem pokaż, co się wydarzy: spokojne pozycje, podparcie, mniej wysiłku, więcej czucia, oddech, czas na zejście z obrotów.
Regeneracja nie jest luksusem dla osób, które mają za dużo czasu. Dla wielu jest pierwszą praktyką, która pozwala w ogóle usłyszeć siebie.